Covid-19

Dziewiąty komunikat Przełożonego Generalnego Zakonu

 


Rzym, 18 września 2020

COVID - 19 (9)

 

Do wszystkich braci i współpracowników, członkówRodziny Szpitalnej św. Jana Bożego

 

Najdrożsi!

 

Serdecznie wszystkich pozdrawiam, mając nadzieję,że pomimo pandemii koronawirusa, która w różnym tempie nadal rozprzestrzeniasię po świecie, macie się dobrze. Zbliżamy się niestety do liczby 30 milionówzarażonych i 950 000 zmarłych na całym świecie.

 

Widzimy już konsekwencje pandemii zarówno napoziomie zdrowotnym, społecznym, jak i ekonomicznym, choć nadal nie znamy rozmiarówtych konsekwencji, które będą bardzo istotne dla wszystkich. Sytuacja ta uwarunkowujenasze życie, zwłaszcza nasz styl życia, a także nasze plany i działania, naktóre pandemia ma duży wpływ. Ten stan rzeczy powinien inspirować nas dorozwijania kreatywności i poszukiwania nowych sposobów pracy i relacji orazuwrażliwić nas na solidarność i poszukiwanie wspólnego dobra.

 

Pandemia nadal rozprzestrzenia się na całymświecie, nierównomiernie, ale stale. W Ameryce, zwłaszcza w StanachZjednoczonych, Brazylii, Peru, Kolumbii, Chile i innych krajach, liczba zakażeńw ostatnich miesiącach wciąż rosła, teraz wydaje się, że się trochę zmniejsza.W Azji, Indie są krajem, w którym liczba infekcji nadal rośnie najszybciej, wAfryce sytuacja dotychczas była dość stabilna, chociaż w niektórych krajachliczba zakażeń cały czas rośnie. W Europie pandemia w ostatnich miesiącach jestw miarę opanowana, ale niestety zakażenia ponownie rosną, zwłaszcza wniektórych krajach, tak, że mówi się już o drugiej fali wirusa. Sytuacjazdrowotna jest jednak już dużo lepiej kontrolowana i nie ma obecnie żadnychtrudności w zapewnianiu opieki szpitalnej. Z drugiej strony wykonuje się wieletestów, co pomaga wykryć wiele bezobjawowych przypadków zakażeń.

 

Chociaż poczyniono istotny postęp w leczeniuCOVID-19, nadzieja na ostateczne rozwiązanie jest pokładana w szczepionce.Wiele grup badawczych w różnych krajach intensywnie nad nią pracuje, dziękiczemu niektóre badania są w bardzo zaawansowanym stadium, a nawet uważa się, żedo końca tego roku lub początku następnego może być ona już dostępna, chociaż jejskuteczność, a zwłaszcza bezpieczeństwo, będą wymagać jeszcze weryfikacji.Dopóki to nie nastąpi, starajmy się żyć spokojnie, chociaż musimy być bardzoostrożni, przestrzegać środków bezpieczeństwa, które są od nas wymagane i byćbardzo odpowiedzialni, zwłaszcza chroniąc osoby najsłabsze.

 

Jeśli chodzi o wpływ COVID-19 na Zakon, to wchwili obecnej nasza uwaga skierowana jest na Amerykę, zwłaszcza Południową, oczym wspominałem w moim ostatnim komunikacie. Najnowsze dane, które posiadamy ztego Regionu, są następujące: 526 zarażonych współpracowników, w tym jeden nieżyje; 1692 pacjentów z pozytywnym wynikiem na koronawirusa z czego 53 zmarło.Spośród braci, 16 miało pozytywny wynik testów, z czego u 8 wirus nadal jestobecny i przebywają w kwarantannie, a jeden z nich zmarł ostatnio w ProwincjiKolumbijskiej.

 

Jeśli chodzi o braci zakonnych, biorąc pod uwagęwcześniejsze dane, do tej pory 65 bonifratrów zostało zarażonych, 6 zmarło, 49wyzdrowiało a 10 nadal ma pozytywny wynik.

 

Wzrost liczby współpracowników, którzy mielipozytywny wynik testu na koronawirusa ma związek z sytuacją w AmeryceŁacińskiej. W pozostałych częściach świata, gdzie Zakon jest obecny, w ostatnichmiesiącach infekcje znacznie się zmniejszyły, chociaż zawsze pojawiały się noweprzypadki. Ogółem, od początku, zarażonych zostało około 1500 pracowników, zktórych trzech zmarło.

 

Liczba osób zarażonych koronawirusem, którezostały przyjęte do naszych szpitali oraz tych, którzy uzyskali pozytywny wyniktestu na obecność wirusa w naszych ośrodkach opieki, to około 6000 pacjentów, zktórych około 550 zmarło. Módlmy się wszyscy do Pana za członków naszej RodzinySzpitalnej dotkniętych wirusem, za wszystkich pacjentów w naszych dziełach orazza wszystkie osoby, które cierpią z powodu skutków pandemii na całym świecie.

 

Tak wygląda sytuacja w Zakonie, w zakresiezdrowotnym, natomiast na poziomie ekonomicznym, w obecnej chwili, czyniącwielkie wysiłki, wszyscy dostosowują się do sytuacji, w pełni współpracując zpaństwową służbą zdrowia w zakresie opieki medycznej i społecznej orazpodejmując niezbędne kroki w celu jak najlepszego zarządzania posiadanymi zasobami.Mimo to, dopiero gdy pandemia się skończy, poznamy rzeczywiste skutki ikonsekwencje, jakie będzie ta sytuacja miała dla wielu naszych dzieł apostolskich.Wszystkim odpowiedzialnym, braciom i współpracownikom, dziękuję za wysiłek izaangażowanie w kontynuowanie misji oraz za posługę chorym w każdym z naszychdzieł. Dziękuję również wszystkim braciom i współpracownikom za ogromny wysiłeki poświęcenie w tych trudnych czasach pandemii. W szczególności wyrażam uznaniedla ośrodków opieki społecznej, domów seniora, ośrodków pobytu stałego,ośrodków zdrowia psychicznego i dzieł dla osób niepełnosprawnych, za ogromną pracę,jaką wykonują opiekując się podopiecznymi i ich rodzinami.

 

Na poziomie wewnętrznym Zakonu i prowincji skutkipandemii znacząco wpływają na przebieg planowanych spotkań. Mobilność jestwciąż bardzo ograniczona, co powoduje, że wiele działań i zebrań musimy prowadzićwirtualnie. Prowincje i regiony, w miarę swoich możliwości, uczestniczą w spotkaniachza pomocą Internetu. Podobnie Kuria Generalna, w obecnej sytuacji, postanowiłazawiesić, do końca tego roku, wszystkie zaplanowane w Rzymie spotkania wymagająceosobistego uczestnictwa. Przeprowadzimy maksymalną liczbę spotkań w sposóbwirtualny, aby zrealizować możliwie jak największą część zaplanowanegoprogramu.

 

Jak informowałem w moim ostatnim komunikacie,Spotkanie Wyższych Przełożonych z osobistym uczestnictwem w Rzymie, zaplanowanena październik, zostało odwołane i zaplanowano wirtualne spotkanie DefinitoriumGeneralnego z prowincjałami z każdego regionu. Będzie to spotkanie w mniejszymgronie, na którym zostaną przedstawione niektóre dokumenty dotyczące tematówwskazanych na Kapitule Generalnej, a także inne tematy będące przedmiotemzainteresowania danej prowincji. Pierwotnie sądziliśmy, biorąc pod uwagę sytuacjęsprzed miesiąca, że osobiste spotkanie z prowincjałami z Europy będzie mogłoodbyć się w Rzymie. Jednak na spotkaniu Definitorium Generalnego, które odbyłosię 9 września, zdecydowaliśmy się je odwołać i przeprowadzić wirtualnie,podobnie jak z innymi regionami, ze względu na ponowny wzrost infekcji itrudności w przestrzeganiu zasad bezpieczeństwa w Kurii z grupą okołotrzydziestu osób.

 

Czekamy na nową encyklikę Papieża Franciszka obraterstwie i przyjaźni społecznej, którą podpisze on w Asyżu w pierwszychdniach października. Tytuł będzie brzmiał „Wszyscy bracia” (Fratellitutti). Z pewnością będzie to bogata refleksja, dotycząca również czasówpandemii, w których żyjemy. Zapraszam wszystkich do jej przeczytania i rozważańnad tekstem we wspólnocie i w grupach. Kończę krótkim cytatem zaczerpniętym zszóstej katechezy Papieża Franciszka o pandemii, zatytułowanej „Uzdrowić świat.Miłość i dobro wspólne.", którą wygłosił podczas audiencji generalnej 9września:

 

„Z wirusem, który nie zna żadnych przeszkód,granic ani różnic kulturowych i politycznych, należy walczyć z miłością równieżbez przeszkód, granic i różnic. Miłość ta może tworzyć struktury społecznezachęcające nas raczej do dzielenia się, a nie do rywalizacji, które pozwalająnam na włączenie najbardziej bezbronnych, a nie ich odrzucenie, i którepomagają wyrazić to, co najlepsze w naszej ludzkiej naturze, a nie to, conajgorsze. Prawdziwa miłość nie ma nic wspólnego z kulturą wykluczenia, nieuznaje jej. Istotnie, kiedy miłujemy i wyzwalamy kreatywność, kiedy budzimyzaufanie i solidarność, to właśnie tam powstają konkretne inicjatywy na rzeczdobra wspólnego. I to zarówno na poziomie małych i dużych wspólnot, jak i napoziomie międzynarodowym. To, co czyni się w rodzinie, co czyni w groniesąsiedzkim, co czyni we wiosce, co czyni się w wielkim mieście i na areniemiędzynarodowej, jest takie samo: jest to, to samo ziarno, które rośnie iprzynosi owoc. Jeśli w rodzinie, w sąsiedztwie siejesz zazdrość, konflikt, wkońcu będzie „wojna”. Natomiast, jeśli zaczniesz od miłości, od dzielenia sięmiłością, od przebaczenia, wówczas rozleje się miłość i przebaczenie dlawszystkich.”

 

W tym czasie pandemii, unikajmy rywalizacji, a zamiasttego znośmy granice, które nas dzielą, nadal propagujmy kulturę szpitalnictwa ibraterstwa, która rodzi solidarność i dobro wspólne, które nikogo nie wykluczai dba ze szczególną troską i miłością o najuboższych i najsłabszych.

 

Zjednoczeni w szpitalnictwie i modlitwie,przyjmijcie moje braterskie pozdrowienia.

 


Br. Jesús Etayo

Przełożony Generalny


Rzym, 31 lipca 2020

COVID - 19 (8)


Do wszystkich braci, współpracowników oraz członkówRodziny Szpitalnej św. Jana Bożego


Najdrożsi!


Jeszcze raz zwracam się do Was wszystkich w związku zpandemią koronawirusa, która od początku roku stopniowo dotyka wszystkiekontynenty i wszystkie kraje świata, choć z pewnymi różnicami, ale z istotnymikonsekwencjami dla wszystkich w dziedzinie zdrowia, gospodarki oraz życiaspołecznego, psychicznego i duchowego.


Liczba przypadków Covid-19 stale rośnie: obecnie na całymświecie zakażonych zostało 17 milionów ludzi, z czego ponad 660 000 zmarło. StanyZjednoczone, Brazylia i Indie to kraje, w których odnotowano najwięcej zachorowań.Oprócz tych krajów, pandemia w dalszym ciągu mocno dotyka niektóre krajeAmeryki Łacińskiej, takie jak Meksyk, Peru, Chile, Argentyna i Boliwia. Mamynadzieję, że w najbliższych miesiącach zachorowalność i siła wirusa w tych krajach,teraz tak mocno dotkniętych, zmniejszy się.


W Afryce do tej pory wpływ nie był zbyt silny, ale zachorowaniastopniowo narastają, zwłaszcza w Afryce Południowej i na niektórych innych obszarachtego kontynentu. Jak na razie w krajach, w których obecny jest Zakon, sytuacjajest stosunkowo kontrolowana, a w naszych ośrodkach w Afryce nie mieliśmyprawie żadnych przypadków zarażeń.


W Europie oraz w krajach takich jak Chiny, Korea,Australia i innych, które przeżyły trudne chwile na początku pandemii, sytuacjasię poprawia, chociaż pojawiają się ogniska nowych infekcji, które dopingująwszystkich do zachowania dużej ostrożności i utrzymania wszystkich środkówzapobiegawczych, a nawet, jeśli będzie to konieczne, powrotu do bardziejrestrykcyjnych ograniczeń. W niektórych miejscach nowe ogniska zakażeń sątrudne do kontrolowania, mówi się nawet o możliwości pojawienia się nowych falw nadchodzących miesiącach. Krótko mówiąc, wszyscy jesteśmy pewni, że dopókinie będzie skutecznej szczepionki, musimy przyzwyczaić się do życia zwirusem. 


Jeśli chodzi o wpływ COVID-19 na Zakon, to w chwiliobecnej nasza uwaga skierowana jest na Amerykę, zwłaszcza południową, o czymwspominałem w moim ostatnim komunikacie. Niektóre dzieła przeszły lubprzechodzą trudne czasy. Najnowsze dane, które posiadamy, mówią o: 330zarażonych współpracownikach, w tym jeden zmarł; 779 pacjentów jest zarażonychwirusem, 21 zmarło, 3 braci ma pozytywne wyniki testów, jeden z nich byłhospitalizowany.


Jeśli chodzi o braci zakonnych i biorąc pod uwagępowyższe dane, do tej pory 51 zakonników zostało zarażonych (pięciu zmarło, jakinformowałem w poprzednich komunikatach), a 43 wyzdrowiało.


Liczba współpracowników, którzy mieli pozytywne wynikitestu na koronawirusa, (oprócz tego, co przekazałem w stosunku do AmerykiŁacińskiej, gdzie obecnie liczba jest większa niż na innych kontynentach), jestspora, ale na szczęście zachorowalność jest w tej chwili bardzo mała. Odpoczątku pandemii zaraziło się ponad 1000 współpracowników, z czego trzechzmarło, jak już informowaliśmy.


Trudno jest dokładnie obliczyć liczbę osób zarażonychkoronawirusem, które trafiły do naszych szpitali oraz tych, którzy bylizakażeni wirusem w naszych ośrodkach pobytowych i socjalnych. Jednak do dziś wnaszych dziełach leczono około 5000 pacjentów z wynikiem pozytywnym na COVID-19,z których około 500 zmarło. Módlmy się wszyscy do Pana za członków naszejRodziny Szpitalnej dotkniętych wirusem, za wszystkich pacjentów w naszychdziełach oraz za wszystkie osoby, które cierpią z powodu skutków pandemii nacałym świecie.    


To są dane dotyczące dotychczasowego przebiegu pandemii ijej wpływu na świat i Zakon. Jak powiedziałem, nie wiemy, jak będzie się dalejrozwijał wirus, ale jest jasne, że będzie z nami, przynajmniej do czasuwynalezienia skutecznej szczepionki. Oczywiste jest, że stopniowo poznajemy iuczymy się więcej o wirusie, co pozwala nam lepiej przygotować się do panowaniai walki z nim, chociaż nie wszystkie kraje mają te same możliwości. Skutkipandemii silnie wpływają na gospodarkę światową, wiele krajów już teraz znajdujesię w trudnej sytuacji, co powoduje wiele innych szkodliwych sytuacji wzakresie zdrowia fizycznego i psychicznego, bezrobocia, ubóstwa, głodu i innychchorób, które nie są odpowiednio leczone z powodu COVID-19. W tym sensie w moimpoprzednim komunikacie mówiłem o „nowej normalności”, do której musimy sięprzyzwyczaić i co oczywiście ma niewiele wspólnego z normalnością, którą znaliśmywcześniej. 


Czas mija, a pandemia nie ustaje. To normalne, że niepewność, a czasem pesymizm narasta w obliczu wydarzeń, które mają miejsce, aprzyczyniają się do tego mało budujące decyzje i działania niektórychpolityków, o których wszyscy mogliśmy się dowiedzieć za pośrednictwem mediówspołecznościowych. Dlatego bardziej niż kiedykolwiek w tej chwili ważne jest,aby nadal wzywać wszystkich, zwłaszcza młodych, do odpowiedzialności, hojnościi solidarności z tymi, którzy są zarażeni, z tymi, którzy są najbardziejzagrożoną grupą, jak osoby starsze, chore, wykluczone i marginalizowane, ztymi, którzy najbardziej bezpośrednio cierpią z powodu konsekwencji pandemii, zpowodu utraty pracy i innych okoliczności społecznych, psychologicznych iduchowych.


Ponieważ pandemia nadal dynamicznie się rozwija, przypominam,że najlepszą gwarancją stawienia czoła tej sytuacji jest szpitalnictwo. NaszaRodzina Szpitalna św. Jana Bożego przeżywa charyzmatyczną sytuację kryzysową,w której musimy dać z siebie wszystko w służbie ubogim, chorym i potrzebującym,najpierw podczas kryzysu zdrowotnego, ale także podczas kryzysu gospodarczego ispołecznego, które trwają i wielokrotnie współistnieją w tym samym czasie.Wiem, że Zakon czyni ogromny wysiłek i udziela właściwej charyzmatycznejodpowiedzi na tę sytuację, gdziekolwiek ona występuje. Z tego powodu pragnę razjeszcze podziękować wszystkim osobom, które tworzą Rodzinę św. Jana Bożego, zawysiłek i posługę, jaką pełnicie dla ofiar COVID-19, ożywiając i uobecniającszpitalnictwo Dobrego Samarytanina, które otrzymaliśmy, jako dziedzictwo odnaszego Założyciela, św. Jana Bożego.


Skutki koronawirusa nadal mają duży wpływ na życieZakonu. Mobilność jest obecnie bardzo ograniczona i tylko internetowo i wirtualniemożemy przeprowadzić niektóre z zaplanowanych spotkań, zarówno na poziomieKurii Generalnej, jak i kurii prowincjalnych. W zasadzie tylko w Europiemożliwy jest względny ruch międzygraniczny i faktycznie udało nam się odbyć jednobezpośrednie spotkanie. Jednak zobaczymy, czy będzie to nadal możliwe wnajbliższych miesiącach, w zależności od rozwoju pandemii.


Kilka dni temu członkowie Definitorium Generalnego odbyliwirtualne spotkanie, aby omówić niektóre kwestie i przedyskutować aktualnąsytuację w różnych regionach Zakonu. Między innymi, ponieważ Spotkanie WyższychPrzełożonych zaplanowane w Rzymie na pierwszy tydzień października musiałozostać odwołane, zatwierdziliśmy grafik spotkań Rady Generalnej z przełożonymi prowincjalnymiw poszczególnych regionach, w celu omówienia najważniejszych tematów iprzedstawienia niektórych dokumentów do wdrożenia w prowincjach i delegaturach.Niektóre dokumenty zostaną wkrótce przesłane do przełożonych prowincjalnych wcelu zapoznania się z nimi i ich przeanalizowania. W pierwszej połowie wrześniazostaną wysłane pisemne listy konwokacyjne. Spotkania te będą miały charakterwirtualny i odbędą się w pierwszej połowie października. Jeśli tylko pozwoli nato pandemia, normalnie odbędzie się Spotkanie Regionu Europy. Postaramy sięrównież przeprowadzić możliwie jak najwięcej spotkań komisji generalnych i regionalnychzaplanowanych na ten rok. Pozostałe spotkania twarzą w twarz, o ile mobilność będzie ograniczona, pozostanąodwołane.


Ten dokument pragnę zakończyć cytatem z Listuzatytułowanego „Troszczmy się o siebie nawzajem jak troszczy się o nas BógZbawiciel”, siostry Jolanty Kafki, RMI, Przewodniczącej UISG i ks. ArturoSosa, sj. Przewodniczącego USG, z 29 czerwca 2020 r., skierowanego do wszystkichsióstr i braci zakonnych z całego świata:


„Pan Jezus obiecał, że będzie z nami przez wszystkie dniaż do skończenia świata i dał nam swojego ducha, który przypomina nam wszystko,co otrzymał od Ojca i przekazał nam, swoim naśladowcom.


Jako osoby zakonne jesteśmy wezwani do dawania świadectwamiłości Boga, który w Jezusie troszczy się o wszystkich ludzi; jesteśmy wezwanido troski o życie odrzuconych, których ta pandemia znacząco pomnożyła, w wynikuistnienia niesprawiedliwych struktur naszego świata, niezdolnych do stawianialudzi i dobra wspólnego w centrum lokalnych, narodowych czy politycznychdecyzji.


Jesteśmy wezwani do troski o teraźniejszość i przyszłośćludzkości, w jej relacjach ze środowiskiem, towarzysząc młodym i ucząc się odnich, aby odnawiać sens naszego życia i misji, jako osób konsekrowanych.


W obliczu tak wielu zaniedbań, uwypuklonych przezpandemię, jako osoby zakonne chcemy wprawić w ruch procesy, które doprowadząnas do kultury opieki, poprzez głęboki dialog z naszymi braćmi isiostrami w misji, ponieważ z najwyższym szacunkiem dla różnorodności powołaniakażdego, rodzi się możliwość rozeznania, które pomoże ulepszyć programapostolski i może przyczynić się do misji pojednania wszystkich rzeczy wChrystusie. Troszczcie się i pozwólcie się o was zatroszczyć, aby wzrastać,jako osoby zakonne w wymiarze uniwersalnym”.


W dobie pandemii głośmy kulturę troski o wszystkich,zwłaszcza o najsłabszych i najbardziej bezbronnych, aby panowała nadzieja izaufanie, jakie zawsze daje nam Bóg Życia. Troszczmy się o siebie nawzajem zczułością i miłością, z jaką Bóg się o nas troszczy!


Zjednoczeni w szpitalnictwie i modlitwie, przyjmijciemoje braterskie pozdrowienia.


 

Br. Jesús Etayo

Przełożony Generalny



Rzym, 30 czerwca 2020

COVID – 19 (7)


Do wszystkich Braci i Współpracowników, członkówRodziny Szpitalnej św. Jana Bożego


Najdrożsi!


Minął już prawie miesiąc, od mojego ostatniegolistu na temat pandemii koronawirusa i jej wpływu na świat i nasz Zakon.Niestety daleko jesteśmy jeszcze od przezwyciężenia tej pandemii, choć wróżnych częściach świata sytuacja jest bardzo odmienna. Wirus nadal rozprzestrzeniasię i ciągle zbiera swoje żniwo w niepokojący sposób. Obecnie wciąż prawiedziesięć milionów ludzi zarażonych jest Covid-19, z czego około pół milionazmarło, natomiast pięć milionów na szczęście ozdrowiało.


Epicentrum pandemii nie jest już Europa, aktualnieprzeniosło się ono do Ameryki, zarówno Północnej, zwłaszcza do StanówZjednoczonych, jak również Środkowej i Południowej, przy czym najbardziejdotkniętymi krajami są Brazylia, Peru, Chile i Meksyk, chociaż sytuacja jestrównież niepokojąca w innych krajach tego regionu.


Kolejnym miejscem, w którym odnotowuje się dużywzrost zachorowań są Indie, z ponad pół milionem zarażonych i ponad 15tysiącami ofiar śmiertelnych. W chwili obecnej pandemia koronawirusa nakontynencie afrykańskim nie jest zbyt mocna, chociaż liczba infekcji rośnie isą obawy, że może znacząco przybrać na sile w późniejszym okresie, co mamynadzieję, jednak nie nastąpi, dla dobra wszystkich.


W Europie oraz w krajach takich jak Chiny, Korea,Australia i wielu innych, sytuacja poprawiła się, ograniczenia i kwarantannypraktycznie się skończyły, powracamy do czegoś, co nazywamy „nowąnormalnością”, co oznacza głównie zachowywanie ostrożności i środkówbezpieczeństwa. Wciąż boimy się o to, czy nie będzie konieczności powrotu dorestrykcji i ograniczeń, gdyż cały czas odnotowywane są nowe, małe ogniskazarażeń, które na szczęście są obecnie pod kontrolą. Istnieje obawa, o czymprzypominają także specjaliści, przed kolejnymi nowymi falami pandemii,przynajmniej dopóki nie będzie skutecznej szczepionki, której wynalezieniewydaje się przeciągać, chociaż planowano opracowanie jej w krótkim czasie.


Odnośnie wpływu Covid-19 na Zakon, jest on różnyw zależności od części świata. W czasie gdy epicentrum pandemii była Europa,jej skutki na naszym kontynencie były bardzo dotkliwe, jak wszyscy wiemy. W tejchwili znacznie one osłabły i wydaje się, że sytuacja jest pod kontrolą.


Jeśli chodzi o naszych braci zakonnych, obecniena całym świecie nie ma żadnego zarażonego bonifratra. W sumie zachorowało 47braci, z czego pięciu, jak informowałem w poprzednich komunikatach zmarło, a 42wyzdrowiało.


Liczba współpracowników, u których wynik testu nakoronawirusa był pozytywny, jest bardzo wysoka. Z wyjątkiem trzech, którzyniestety zmarli, reszta na szczęście pokonała chorobę. Nie znamy dokładnejliczby współpracowników, którzy zostali zainfekowani podczas pandemii, wiemy,że było to co najmniej 800 osób. Spośród nich, u około 200 współpracownikówtesty nadal wykazują obecność wirusa, w większości na terenie obu Ameryk. WEuropie liczba ta jest coraz mniejsza, a w Afryce są to pojedyncze przypadki.Wydaje się więc, że z tego punktu widzenia sytuacja również jest pod kontrolą.


Jeżeli chodzi o osoby zarażone koronawirusem,które były hospitalizowane w naszych szpitalach, a także osoby, które miałypozytywny wynik testu na obecność wirusa w naszych dziełach opiekuńczych ispołecznych, to do dziś było to prawie 4000 pacjentów, spośród których około400 zmarło.


Są to oczywiście przybliżone dane dotyczącedotychczasowego wpływu pandemii Covid-19 na nasze struktury. Jak już pisałem wpoprzednim komunikacie, pandemia silnie wpływa także na inne obszary życiaspołecznego, duchowego i gospodarczego. W niektórych krajach aktywność jestwznawiana we wszystkich sektorach, ale z wielką ostrożnością i obawą, aby niezaprzepaścić osiągnięć, aby nowe infekcje nie spowodowały konieczności powtórnychograniczeń. Mimo to, przypuszcza się, że kryzys gospodarczy i tak będzie głębokioraz spowoduje znaczącą utratę miejsc pracy, co doprowadzi do nowych trudnościna poziomie społecznym i rodzinnym. Stanie się tak, niezależnie od tego jakdalej będzie przebiegała pandemia, która może ewentualnie jeszcze bardziejskomplikować sytuację.


W wielu miejscach, szczególnie tam, gdzie wydajesię, że wszystko jest lepiej nadzorowane, mówi się o „nowej normalności”. Jestto zupełnie świeże pojęcie i samo w sobie oznacza, że nie jest to prawdziwanormalność. Nie jest tak dlatego, że chociaż w wielu obszarach odzyskaliśmyswobodę działania, każdego dnia jesteśmy jednak „blisko zagrożenia”, nie możemystracić czujności na wypadek ewentualnego ponownego wybuchu choroby, co jestcałkiem prawdopodobne. Musimy zachowywać społeczny dystans, nosić maseczki,często myć ręce i przestrzegać wielu innych zaleceń. Możemy wychodzić iodwiedzać innych braci, rodziny, przyjaciół, ale zawsze z zachowaniem„ostrożności”. W każdym razie to już dużo, dla tych, którzy od miesięcy musieli„przebywać w odosobnieniu” w domu. Możemy już pracować, oczywiście zzachowaniem środków bezpieczeństwa, szczególnie podczas spotkań i zebrań, stądtak ważna stała się telepraca, wykorzystująca różne platformy wirtualne, którawydaje się, że stanie się teraz koniecznością. Możemy iść do baru, dorestauracji, możemy podróżować do niektórych miejsc... ale zawsze z“zachowaniem ostrożności”, dopóki nie będzie skutecznej szczepionki.


Ta “nowa normalność” charakteryzuje się zatem niepewnością.Nie możemy i nie powinniśmy obniżać naszej czujności. Charakteryzuje sięrównież odpowiedzialnością, ponieważ ignorowanie wezwań do zachowaniaostrożności, może być zagrożeniem dla innych. Hojność i solidarnośćcharakteryzują ten właśnie moment, w którym żyjemy, ponieważ koronawiruszagraża życiu ludzi, stylowi i sposobowi ich życia, a nawet samym środkom dożycia i z pewnością, jak zawsze, dotyka najbardziej najuboższych i szczególniebezbronnych. Dlatego ta bezprecedensowa faza “nowej normalności” wymagazmierzenia się z nią z duchem szpitalnictwa, który w obliczu niepewnościjest odpowiedzialnością, hojnością i troską, sprzyjającą otwartości i włączeniuspołecznemu.


W poprzednich komunikatach, kiedy żyliśmy wodosobnieniu w wielu częściach świata, wówczas zwłaszcza w Europie,przypominałem wam, że nadszedł czas szpitalnictwa. Teraz powtarzam tojeszcze raz, szczególnie w odniesieniu do tych części świata, w których obecnieprzeżywa się fazę kwarantanny lub odosobnienia. Przypominam to również tym zwas, którzy rozpoczęli już „nową normalność”: to także jest czasszpitalnictwa. Musimy wyjść poza nas samych, aby przyjąć zodpowiedzialnością, hojnością i troską tak wielu ludzi, którzy żyją teraz wniepewności i potrzebie w różnorodnych dziedzinach swojego życia. Zachęcamponownie wszystkich braci, wspólnoty i dzieła, abyście byli wrażliwi napotrzeby ludzi, także w tym trudnym czasie i pomagali im z hojnością,kreatywnością i odwagą. Zapraszam do przesłania do Sekretariatu KuriiGeneralnej inicjatyw i projektów, które prowincje, ośrodki i wspólnotyrealizują w ramach tego, co wam właśnie przedstawiłem. Będzie to dobry sposóbna podzielenie się inicjatywami, które możemy przekazać całemu Zakonowi zapośrednictwem naszej strony internetowej.


Pandemia koronawirusa ma także wyraźny wpływ napracę i działalność samego Zakonu, kurii prowincjalnych, a także KuriiGeneralnej. Musieliśmy odwołać prawie wszystkie planowane wyjazdy, jak równieżwizytacje i spotkania w Rzymie. W tym czasie odbyliśmy kilka posiedzeńDefinitorium Generalnego w sposób wirtualny, aby móc zająć się najpilniejszymisprawami z życia Zakonu. 25 czerwca odbyliśmy ostatnie spotkanie DefinitoriumGeneralnego i biorąc pod uwagę rozwój pandemii na świecie, zapadła decyzja oodwołaniu generalnych wizytacji kanonicznych zaplanowanych na rok 2020 r.Dotyczy to również Spotkania Wyższych Przełożonych zaplanowanego na początekpaździernika. Z pewnością w okolicach planowanych dat, zostaną przeprowadzonespotkania online z przełożonymi prowincjalnymi, z podziałem na regiony lubjęzyki, w celu przekazania informacji i omówienia najpilniejszych kwestii.Kuria Generalna, będzie próbowała przeprowadzić zdalnie praktycznie większośćzaplanowanych spotkań komisji i grup roboczych. Jeśli sytuacja nie ulegnie poprawie,wszystkie inne spotkania i wyjazdy zostaną odwołane, przynajmniej temiędzykontynentalne, do czasu ustalenia nowych dat.


Pragnę raz jeszcze podziękować wszystkim braciom,współpracownikom i wolontariuszom, ze wszystkich dzieł Zakonu, za wysiłek, posługęi zaangażowanie w walce z pandemią, czasem nawet w bardzo trudnych warunkach.Czcicie postać św. Jana Bożego oraz tak wielu braci i współpracowników, którzyw całej historii Zakonu prowadzili walkę z cierpieniem, ubóstwem i chorobami,nie szczędząc sił, niejednokrotnie poświęcając własne życie w trudnychsytuacjach spowodowanych epidemiami. To była zawsze cena za głęboko przeżywaneszpitalnictwo. Prośmy Pana, aby nikt nie stracił życia, a nawet, jeśli tomożliwe, nikt się nie zaraził, ale zawsze bądźmy szpitalnikami z takim samymzaangażowaniem i odpowiedzialnością, z jaką działali nasi poprzednicy.


Zakończę cytatem zaczerpniętym z Listu PapieżaFranciszka, z 31 maja 2020 r., skierowanego do kapłanów diecezji rzymskiej:


Wieczorem owego pierwszego dnia tygodnia, tamgdzie przebywali uczniowie, gdy drzwi były zamknięte z obawy przed Żydami,przyszedł Jezus, stanął pośrodku i rzekł do nich: «Pokój wam!» A topowiedziawszy, pokazał im ręce i bok. Uradowali się zatem uczniowie ujrzawszyPana. A Jezus znowu rzekł do nich: «Pokój wam!” (J 20,19-20).


Zmartwychwstały Jezus nie szukał sytuacjiidealnej, aby wkroczyć w życie swych uczniów. Również i my chcielibyśmy, abywydarzenia minionych miesięcy nie miały miejsca. Jak uczniowie idący do Emausmożemy nadal ubolewać nad tym, co się stało (por. Łk 24,13-21). JednakżeChrystus, który pojawia się w Wieczerniku, pomimo zamkniętych drzwi, pośródizolacji, lęku i niepewności, jest również w stanie nadać nowy sens historii iwydarzeniom. Każdy czas jest dobry by głosić pokój, żadna okoliczność nie jestpozbawiona jego łaski. Obecność Jezusa wśród nas, także podczas izolacji iprzymusowego zamknięcia, tak jak dla uczniów kiedyś, tak i dla nas dzisiaj,jest znakiem, że nadchodzi nowy dzień, nowa siła zdolna do przezwyciężenia bezruchui rezygnacji oraz zmobilizowania wszystkich darów na rzecz bliźnich. Dzięki Jegoobecności izolacja stała się owocnym zaczynem nowej wspólnoty apostolskiej”. 


Obecność Pana zmienia wszystko. Niech pośródniepewności i trudności panują nadzieja i zaufanie, które ofiaruje nam pokójZmartwychwstałego.


Zjednoczeni w szpitalnictwie i modlitwieprzyjmijcie braterskie pozdrowienia.


Br. Jesús Etayo

Przełożony Generalny



Rzym, 20 maja 2020 r

COVID - 19 (6)

 

Do wszystkich braci iwspółpracowników, członków Rodziny Szpitalnej św. Jana Bożego

 

Najdrożsi!


Zwracam się do was po razszósty w związku z pandemią koronawirusa, która wciąż rozszerza się na świecie,chociaż jej wpływ na populację zmienia się wraz z upływem czasu. Obecnie na wszystkichkontynentach jest prawie pięć milionów osób, u których zdiagnozowano Covid-19,z czego zmarło ponad 325 tysięcy. Na szczęście również wiele tysięcy osóbwyzdrowiało. Jednak pandemia nadal postępuje, w niektórych miejscach pojawiasię po raz pierwszy, podczas gdy w innych istnieje obawa przed jej powtórnymifalami. Wszyscy czekają na skuteczną szczepionkę, która byłaby dostępna dlacałej światowej populacji, co niewątpliwie zajmie jeszcze dużo czasu, niewiadomo ile trzeba będzie na nią czekać.


W wielu częściach świata,dzięki zastosowanym restrykcyjnym środkom zapobiegawczym, infekcje i zgonyznacznie zmalały. W chwili obecnej kraje te rozpoczynają nowy etap walki zwirusem, złagodzono ograniczenia, aby stopniowo powrócić do czegoś, coniektórzy nazywają „nową normalnością”, choć z ciągłą obawą, aby nie pojawiłysię nowe ogniska zakażeń. W niektórych miejscach nadal obowiązują surowe restrykcje,w innych natomiast istnieje obawa pojawienia się jeszcze bardziej agresywnejodmiany koronawirusa.


Jeśli chodzi o nasz Zakon,wspólnoty i dzieła, ogólnie sytuacja znacznie się poprawiła. Większośćzarażonych braci ma już negatywny wynik testów, z wyjątkiem trzech, co mamynadzieję, że zmieni się w najbliższych dniach. Jednak pomimo negatywnychwyników testów, skutki przebytej choroby oznaczają potrzebę dalszego leczenia iopieki.

 

To samo dotyczywspółpracowników. Wielu zostało zarażonych, ale dzięki Bogu większość już czujesię dobrze. Wciąż istnieje liczna grupa chorych. W ostatnich dniach opłakujemy śmierćwspółpracownika z Kolumbii.

 

Odnośnie chorych na Covid-19,którymi opiekujemy się w naszych dziełach, również znacznie zmniejszyła się ichliczba. Wciąż kilka naszych szpitali, głównie w Europie, nadal leczy pacjentówz koronawirusem. W naszych strukturach opiekę znalazło ok 2000 zarażonych pacjentów,z czego niestety około 300 zmarło.

 

W momencie wkraczania w wielu krajach w drugą fazę ponieważ zarażeniawirusem i liczba zgonów znacznie się zmniejszyły, zdajemy sobie coraz wyraźniejsprawę, jaki wpływ ma Covid-19 nie tylko na zdrowie, ale także na sferęspołeczną, ekonomiczną, duchową i instytucjonalną. Aktualnie toczy się wieledebat na temat potrzeby zniesienia ograniczeń i ponownego otwarcia gospodarki,ponieważ w przeciwnym razie kryzys gospodarczy i społeczny, który nastąpi,będzie dla ludzi jeszcze groźniejszy od samej choroby.

 

Papież Franciszek mówi, że„wiarygodność Kościoła potwierdza się na drodze miłości miłosiernej iwspółczującej”(Misericordiae Vultus, 10). W moich poprzednich listach pisałemwam, że te miesiące są ważnym czasem szpitalnictwa. Nadszedł moment, abyszczególnie okazywać współczującego i miłosiernego Chrystusa z Ewangelii wśród wszystkichludzi (por. Konstytucje Zakonu, 5). Jest to czas, aby wyjść poza nas samych,z zachowaniem należytych środków ostrożności, aby pomóc potrzebującym, w tymprzypadku ofiarom pandemii, nie tylko na poziomie zdrowia, ale także napoziomie społecznym, ekonomicznym i duchowym. Jest to sposób na budowaniewiarygodności Kościoła i potwierdzenie własnej wiarygodności jako Zakon iRodzina św. Jana Bożego.

 

Z powodu kryzysu wywołanegopandemią, na poziomie instytucjonalnym w naszym Zakonie, przewidujemy znacznetrudności dla wielu ośrodków i dzieł: liczne dzieła zostały zmuszone dozamknięcia lub ograniczenia świadczeń zdrowotnych; inne, z powodu zmniejszenialiczby pacjentów korzystających z opieki, będą musiały stawić czoła poważnemu kryzysowi.Musimy być tego świadomi i zarządzać w możliwie najlepszy sposób, przygotowująckonkretne plany adekwatne do aktualnej sytuacji, musimy tak dostosować nasząopieką i wykorzystanie zasobów, aby nie popaść w zadłużenie, które później możezagrozić istnieniu danego dzieła. Musimy także, w miarę naszych możliwości, byćdyspozycyjni, aby pomagać sobie nawzajem w ramach własnej prowincji, a takżebyć otwarci na pomoc innym prowincjom i dziełom, które zostały bardziejposzkodowane ze względu na ich położenie i skalę pandemii. Jak zawsze niewątpimy w hojność i szpitalnictwo wszystkich dzieł i członków naszego Zakonu. Jestto czas szpitalnictwa także wobec całej Rodziny Szpitalnej św. Jana Bożego.

 

Na poziomie społecznym,pomimo wysiłków wielu rządów by pomóc ludziom, w zastraszającym tempie rosnąwszelkiego rodzaju problemy: wielu traci pracę, inni muszą zamknąć swoje firmyz powodu problemów finansowych; wielu ludziom zaczyna brakować podstawowychśrodków i muszą prosić o żywność, ubrania i najpotrzebniejsze rzeczy. Inni niemają pieniędzy na opłacenie czynszu/wynajmu i najprawdopodobniej stracą dachnad głową, itp. Wszystkie te problemy napełniają nas ogromny smutkiem i nigdy niemożemy przechodzić obok nich obojętni i nieczuli. Z tego powodu oraz w zakresiemożliwości każdej prowincji i każdego dzieła, zachęcam was do tworzenia siecisolidarności i pomocy ludziom w waszym otoczeniu, którzy znaleźli się wpoważnej potrzebie, w tym również tych, którzy współpracują z naszymi dziełamiopiekuńczymi. Wiem, że wielu z was już to robi i wiem, że w tychokolicznościach jest to szczególnie trudne, ponieważ kryzys dotyka wszystkich.Ale trzeba być kreatywnym i odkrywać na nowo szpitalnictwo, szczególnie wprzypadku osób najbliższych naszym dziełom, pomagając im w tym, w czym możemy,zwłaszcza w podstawowych kwestiach, współpracując także z innymi podmiotami,które również dbają o najbardziej potrzebujących, aby nikt nie zostałpozostawiony samemu sobie. Zachęcamy wszystkich, a zwłaszcza braci, do byciapionierami i promotorami tych projektów, ponieważ jest to czas szpitalnictwa...nie możemy zostać w tyle.

 

Innymi skutkami pandemii sątrudności na poziomie relacji międzyludzkich, zdrowia psychicznego orazduchowego i religijnego. W poprzednim liście zachęcałem wszystkie osobyposługujące w ramach opieki duchowej i religijnej, aby dbały o ten wymiar ipotrzeby chorych, ich rodzin i współpracowników. Ponowiam moje zaproszenie ikieruję je nie tylko do ekip duszpasterskich, ale także do wszystkich braci i współpracowników,pracujących w obszarze zdrowia psychicznego oraz ogólnie do wszystkich członkównaszej Rodziny św. Jana Bożego, aby byli gotowi słuchać, towarzyszyć, wspieraći pomagać wszystkim ludziom, którzy doświadczają jakichkolwiek trudności duchowychi religijnych, ponieważ osobiste, rodzinne, społeczne i ekonomicznekonsekwencje wywołane przez pandemię są ogromne i powodują wiele cierpienia. Ztego powodu, dla całego Zakonu i tych z nas, którzy są jego częścią, jest to czasszpitalnictwa..... czas słuchania, towarzyszenia i dawania nadziei.

 

W tej bolesnej sytuacji, wktórej przyszło nam żyć, Duch Zmartwychwstałego Pana przemawia do nas wielomaznakami miłosiernej i współczującej miłości, które widzimy każdego dnia wnaszych dziełach i na całym świecie. Co więcej, Duch Święty, którego oczekujemywkrótce w dniu Pięćdziesiątnicy, nadal jest obecny pośród swojego Kościoła inaszego Zakonu, inspirując nas do nowych sposobów okazywania miłosiernej iwspółczującej miłości Boga poprzez szpitalnictwo. To, co wam opisałem, to tylkoniektóre problemy, którym trzeba mężnie stawiać czoła w każdej prowincji,wspólnocie i dziele, ponieważ Duch Pana również nam mówi, że jest to dla naswszystkich czas szpitalnictwa. Naprzód!

 

Tak jak w każdym z moich poprzednichlistów, pragnę raz jeszcze podziękować wszystkim braciom, współpracownikom iwolontariuszom, którzy od początku pandemii pracują z ogromną sumiennością i poświęceniem,świadcząc o tym, co najlepsze, co nasz Instytut może zaoferować: szpitalnictwoi służbę na rzecz chorych i potrzebujących. Święty Jan Boży jest z was dumny!

 

Jesteśmy zamknięci weWłoszech, w Kurii Generalnej od ponad dwóch miesięcy. Środki ostrożnościzostały teraz trochę złagodzone, ale podróże i niektóre z zaplanowanych spotkańnie są jeszcze możliwe do przeprowadzenia. Niektóre spotkania, takie jakDefinitoria Generalne, przeprowadzamy w sposób wirtualny, co pozwala namkontynuować naszą pracę i załatwiać najpilniejsze sprawy. Nie wiemy jeszcze,kiedy będziemy mogli wrócić do normalnego życia, choć obawiamy się, że zajmieto trochę czasu, mimo że niektóre rzeczy będą stopniowo odblokowywane. Na raziemusieliśmy odwołać generalne wizytacje kanoniczne zaplanowane do lipca, a takżewszystkie spotkania zaplanowane w Rzymie. Zostaliśmy również zmuszeni doprzełożenia spotkań prowincjalnych związanych z połączeniem prowincji Hiszpaniii Ameryki Łacińskiej, zaplanowanych odpowiednio na czerwiec i lipiec. Wzależności od rozwoju pandemii zobaczymy, czy będzie można zrealizowaćdziałania zaplanowane przez Zarząd Generalny od sierpnia do końca roku.

 

W tegorocznym liściewielkanocnym napisałem wam, że obchody Roku Jubileuszowego, zorganizowanego nawniosek J.E. Conrado Sanguineti, biskupa Pawii, w który zaangażowany był Zakon,zwłaszcza Prowincja Lombardzko-Wenecka, miały zakończyć się 1 maja. Ponieważ pandemiakoronawirusa zablokowała całe Włochy na ponad dwa miesiące, PenitencjariumApostolskie, na wniosek biskupa Pawii, pozwoliło na przedłużenie RokuJubileuszowego do 1 maja 2021 r.

 

Chciałbym zakończyć ten listprzytaczając jeszcze kilka słów Papieża Franciszka: „Teraz, gdy myślimy opowolnym i żmudnym wychodzeniu z pandemii, wkrada się właśnie toniebezpieczeństwo: zapominanie o tych, którzy pozostali w tyle. Istniejeryzyko, że dotknie nas jeszcze gorszy wirus, wirus obojętnego egoizmu. Ukrytyjest on w idei, że życie się poprawia, jeśli jest lepsze dla mnie, że wszystkobędzie dobrze, jeśli mnie będzie dobrze. Zaczyna się od takiego myślenia, a kończyna selekcjonowaniu ludzi, odrzucaniu biednych, składaniu w ofierze na ołtarzupostępu tych, którzy zostają w tyle. Obecna pandemia przypomina nam jednak, żenie ma różnic i granic między tymi, którzy cierpią. Wszyscy jesteśmy ułomni,wszyscy równi, wszyscy cenni. To, co się dzieje, wstrząsa nami wszystkimi:nadszedł czas, aby usunąć nierówności, uzdrowić niesprawiedliwość, którapodważa u podstaw zdrowie całej ludzkości!" (Homilia II NiedzielaWielkanocna. Rzym 19 kwietnia 2020 r.). Oznacza to, że jest to szczególny czasszpitalnictwa trwając przy chorych, ubogich i potrzebujących, osobachnajsłabszych i najbardziej narażonych i odrzuconych z powodu wirusa obojętnegoegoizmu.

 

Zjednoczeni w szpitalnictwiei modlitwie, przyjmijcie moje braterskie pozdrowienia.

 

 

Br. Jesús Etayo

Przełożony Generalny 


Rzym, 28 kwietnia2020

COVID - 19 (5)

 

Do wszystkich Braci i Współpracowników, członków RodzinySzpitalnej św. Jana Bożego

Najdrożsi!

Pandemiakoronawirusa nadal postępuje i praktycznie rozlała się już na cały świat.Liczba zarażonych rośnie z każdym dniem, podobnie jak liczba zmarłych, aletakże, dzięki Bogu, rośnie liczba osób wyleczonych.

Stopniowozmieniają się fazy pandemii w różnych państwach. Podczas gdy w wielu krajachdopiero się ona zaczyna lub wciąż trwa faza rozwoju, inne kraje rozpoczynająbądź przygotowują się do kolejnej fazy. Z pewnością towarzyszą im różnewątpliwości i niepewność, co do tego, co może się zdarzyć na tym etapie„współistnienia z wirusem”, biorąc pod uwagę, że wciąż jest wiele aspektów,które nie zostały zbadane.

Jeślichodzi o zarażonych Covid-19 w Zakonie, na podstawie informacji, któreotrzymaliśmy do dzisiaj, sytuacja wygląda następująco: zarażonych zostało wsumie 43 braci, z czego 5 zmarło, 24 już wyzdrowiało, a 14 jest w trakcieleczenia. Z tych ostatnich, ośmiu pochodzi z prowincji hiszpańskich, czterech zProwincji Dobrego Pasterza (jeden z nich należy do Prowincji Koreańskiej, aleaktualnie studiuje w Kanadzie), jeden należy do Prowincji Francuskiej i jedenbrat jest z Prowincji Lombardzko-Weneckiej. Miejmy nadzieję, ze wszyscy szybkowrócą do zdrowia.

Odnośnieliczby zainfekowanych współpracowników, nie mamy dokładnych danych, wielu ztych, którzy zostali zarażeni wirusem wcześniej, już wyzdrowieli i wrócili dopracy. Jednak co najmniej 300 współpracowników jest obecnie chorych,szczególnie z Hiszpanii, Włoch i Kolumbii, gdzie kilka dni temu dowiedzieliśmysię o zarażeniu się około 42 współpracowników w jednym z dzieł w Bogocie. WAfryce, z posiadanych przez nas informacji, wiemy że kilka osób jest zarażonychw szpitalu w Monrowii (Liberia). W pozostałej części świata, gdzie Zakon jestobecny, nie mamy wiadomości o żadnych innych przypadkach.

Wniektórych naszych szpitalach i ośrodkach wiele osób zmarło na skutek Covid-19.Ponadto, niektórzy nasi podopieczni mieszkający w domach opieki Zakonu równieżzmarli z powodu zarażenia wirusem, albo bezpośrednio w naszych dziełach, albo winnych szpitalach, do których zostali przewiezieni. Za nich wszystkich i za ichrodziny, którym składamy kondolencje, będziemy się gorąco modlić.

Pandemiapowoduje nie tylko problemy zdrowotne, które bez wątpienia są najpilniejsze.Widzimy już bardzo wyraźnie, że w wyniku pandemii poważny kryzys rodzi się napoziomie gospodarczym, społecznym, psychologicznym i duchowym. Jesteśmy bardzo zaniepokojenitą sytuacją, ponieważ wpłynie ona na cały świat, a szczególnie na osoby inarody najsłabsze i najuboższe.

Istnieją trudnościz utrzymaniem dzieł ze względu na zamrożenie aktywności, rodzi się corazwiększa obawa z powodu nadchodzącego kryzysu gospodarczego, pojawia się strachprzed koniecznością zamknięcia dzieła z powodu infekcji lub braku zasobów. Wtej sytuacji, zarządzanie każdym dziełem, musi odpowiadać zaistniałej rzeczywistości,biorąc pod uwagę wszystkie niezbędne i możliwe działania, które umożliwiąprzetrwanie tych trudności. Jak zawsze liczymy na hojność Zakonu i wszystkichjego prowincji, ale tym razem musimy pamiętać, że kryzys ma charakter światowyi trudno będzie udzielić pomocy wszystkim o nią proszącym.

Wobliczu trudnych czasów, w których żyjemy, i które wydaje się, że będą dotyczyćcałej planety w nadchodzących miesiącach, a nawet latach, cały Zakon, całanasza Rodzina Szpitalna św. Jana Bożego, jest proszona, aby dawać z siebie, toco w nas najlepsze: szpitalnictwo w stylu św. Jana Bożego. My wszyscy, bracia iwspółpracownicy, jesteśmy wezwani do szczególnej ofiarności, aby pomóc chorym,a także ubogim i bezbronnym, których pandemia zaczyna spychać na margines.Musimy to czynić korzystając ze wszystkich niezbędnych środków ostrożności, alenasza misja szpitalnictwa wzywa nas do tego, abyśmy jeszcze bardziej poświęcilisię potrzebującym braciom, podążając za przykładem św. Jana Bożego i wieluinnych współbraci.

Chciałbymprzypomnieć, że musimy zwrócić szczególną uwagę na opiekę duchową i religijną wdziełach, nie zaniedbując jej w żadnym momencie. Przestrzegając zasadbezpieczeństwa, udzielać duchowego i ludzkiego wsparcia chorym i ich rodzinom,współpracownikom i wolontariuszom. Razem z rzeszą innych braci i współpracownikówjesteśmy powołani, aby być dla cierpiących pośrednikami miłości Boga.

Chciałbymraz jeszcze podziękować wszystkim braciom i współpracownikom za zaangażowanie iposługę szpitalnictwa, którą realizujecie w tym wyjątkowym czasie, jakoprawdziwi uczniowie św. Jana Bożego. Musimy nadal kontynuować naszą posługę iprzygotować się do jeszcze intensywniejszego poświęcenia się chorym, ubogim ipotrzebującym, dopóki ta pandemia nie ustąpi. Jest to czas szpitalnictwai jesteśmy powołani przez Boga i Kościół, aby być awangardą samarytańskiejmiłości Pana Jezusa do jego najsłabszych i najbardziej bezbronnych dzieci.

Korzystamz tego listu także, aby przedstawić krótki dokument, przygotowany przezGeneralną Komisję Bioetyczną naszego Zakonu, której przewodniczącym jest br.Joaquím Erra, Pierwszy Radny Generalny. Dokument ten jest dołączony doniniejszego listu. Jest to refleksja, która ma nam pomóc w zrozumieniu podstawowychproblemów będących skutkami obecnej pandemii, a także wskazać pewne kryteria iśrodki, które mogą być przydatne dla wszystkich. O niektórych z poruszanych tamproblemów już wspomniałem w moim liście. Zachęcam do zapoznania się z tymdokumentem i przesłania go do przewodniczących komitetów lub grup bioetycznych,które działają w prowincjach, dziełach i konwentach. Bardzo dziękuję GeneralnejKomisji Bioetycznej za tę pomoc.

Kończącten list pragnę jeszcze przytoczyć niektóre fragmenty komunikatu z 20 kwietniabr. Prowincji Dobrego Pasterza skierowanego do współpracowników: "Naszamisja - szpitalnictwo jest radykalną odpowiedzią na potrzeby innych. Dziś musimyszczególnie zastanowić się nad wartością godności. Nasza misja szpitalnicza opierasię na podstawowych prawach człowieka, takich jak równy dostęp do żywności, prawodo bezpieczeństwa, schronienia, opieki zdrowotnej i edukacji. Są to elementyniezbędne do afirmacji ludzkiej godności. Nie zapominajmy także, że wiaraprzezwycięża strach! (Faith over Fear!). Zrozumiałe jest, że możemyprzenosić nasze obawy i niepokoje do miejsca pracy, szczególnie w obecnejsytuacji. Nie jesteśmy jednak sami. Ty też nie jesteś sam. Razem damy sobieradę.”

Takwłaśnie powinna być realizowana dzisiaj nasza misja szpitalnictwa: bronićgodności najsłabszych i najbardziej bezbronnych ludzi, których jest corazwięcej z powodu pandemii. Nie dajmy się przytłoczyć strachem, wiara wZmartwychwstałego Pana i szpitalnictwo, które otrzymaliśmy jako dziedzictwo św.Jana Bożego, pozwolą nam wyruszyć w świat, by ofiarować miłość, solidarność igodność wszystkim potrzebującym, w których obecny jest zawsze Chrystus Zmartwychwstały.

Zjednoczeniw szpitalnictwie i modlitwie, zwłaszcza w tym Tygodniu Modlitw o Powołania,przyjmijcie moje braterskie pozdrowienia.

 

Br. JesúsEtayo

Przełożony Generalny

   


Rzym, 14kwietnia 2020

COVID – 19 (4)

 

Moi drodzy Bracia, Współpracownicy i CzłonkowieRodziny Szpitalnej św. Jana Bożego

Najdrożsi!

W tym roku, z powodu pandemii koronawirusa, przeżywaliśmy Wielki Tydzień i Wielkanocw odmienny i nietypowy sposób w wielu miejscach na świecie. Wprowadzone w większościkrajów ograniczenia sprawiły, że ogromna liczba wiernych, także wiele wspólnotzakonnych, mogło uczestniczyć w liturgii tylko za pomocą telewizji bądźInternetu. Widzieliśmy uroczystości w Watykanie w pustej Bazylice ŚwiętegoPiotra, co wzbudzało dziwne uczucie. Tak przeżyliśmy w tym roku ten czas i takwkroczyliśmy w Wielkanoc, mimo wszystko z radością i nadzieją, że życie, któreprzynosi nam Zmartwychwstały Chrystus, zwycięży i pomoże nam pokonać czas bólu,cierpienia i śmierci, który obecnie przeżywamy.

Jak wiecie, pandemia nadal rozprzestrzenia się i dociera praktycznie dokażdego zakątka świata, z różnorodną na szczęście siłą. W nadchodzącychtygodniach dowiemy się dokładniej, w jaki sposób pojawienie się wirusa wpłyniena różne kontynenty i kraje.

Obecnie Stany Zjednoczone są krajem o największej liczbie zarażonych izmarłych, następnie na liście jest nadal kilka krajów w Europie, wśród którychwciąż najbardziej dotknięte to: Włochy, Hiszpania, Francja, Niemcy i WielkaBrytania. Wirus dotarł również do Ameryki Łacińskiej i Afryki, gdzie jak narazie, jego wpływ nie jest zbyt duży, chociaż jego rozwój będzie musiał być pilnieśledzony w nadchodzących tygodniach. Sytuacja w Azji, Australii i w rejonie Pacyfiku,nie uległa zmianie w ostatnim czasie.

Duża część świata jest zamknięta, czekając na opanowanie sytuacji. W tejchwili tylko Chiny rozpoczęły stopniowy powrót do normalności, z roztropności zachowującjednak nadal pewne ograniczenia, ponieważ nikt nie zna dokładnie natury tegowirusa.

Nasz Zakon, w odniesieniu doCovid-19, stosuje te same procedury, co na całym świecie. Na dzień dzisiejszy,biorąc pod uwagę informacje, które do nas dotarły, czterech braci zmarło nakoronawirusa (dwóch z Prowincji Aragońskiej, jeden z Andaluzji i jeden zFrancji). Wielu innych braci zaraziło się wirusem, większość z nich pochodzi zHiszpanii, jeden z Włoch, a dwaj z Francji (z których jeden zmarł). WHiszpanii, oprócz zmarłych braci, dwunastu zostało już wyleczonych i poddanychtestom, których wynik był negatywny, natomiast osiemnastu jest nadal w trakcieleczenia, których wyzdrowienie, mamy nadzieję, zostanie potwierdzone wnajbliższych dniach. Podobnie wygląda sytuacja brata z Prowincji Lombardzko-Weneckiej,a także brata z Francji, których wyniki testów na Covid-19 są nadal pozytywne.

Odnośnie współpracowników znaczna liczba została zarażona, głównie zewzględu na fakt, że wiele szpitali Zakonu leczy pacjentów z koronawirusem. Niemamy dokładnych danych, ale z tego co nam wiadomo, możemy powiedzieć, że jestzarażonych około 300 współpracowników, większość w Hiszpanii i we Włoszech -ale także kilku w innych krajach. Dzisiaj dowiedzieliśmy się także o pierwszychprzypadkach w Afryce -  testy dały wynik pozytywnyi pewna liczba współpracowników, musiała zostać poddana kwarantannie. Stopniowopowracają oni do sił i nie mamy na szczęście żadnych informacji o zgonach.

Jak już pisałem, wielu pacjentów z Covid-19 przebywa w szpitalach Zakonu.Większość z nich wraca do zdrowia, ale niestety niektórzy też przegrywają tęwalkę, ponieważ nie są w stanie przezwyciężyć infekcji. Odnotowano równieżkilka zgonów w naszych domach opieki społecznej, chociaż na ogół wszyscy bardzosię starają, aby zapobiegać wszelkim zarażeniom.

Przy tej okazji chciałbym szerzej wspomnieć o domach opieki, ośrodkachzdrowia psychicznego, ośrodkach dla osób niepełnosprawnych i ośrodkach dlabezdomnych, imigrantów lub osób wykluczonych. Jak wiecie, są to miejsca wysokiegoryzyka i konieczne jest zastosowanie ekstremalnych środków bezpieczeństwa wcelu uniknięcia infekcji, ponieważ jeśli nie będziemy czujni, problem może byćbardzo poważny. Trzeba słuchać ekspertów i postępować zgodnie z wprowadzonymiprocedurami. W czasie pandemii, w tych dziełach, od samego początku winna byćwyznaczona część tylko dla tych, którzy są zarażeni oraz dla tych, którzy niesą, unikając, za wszelką cenę, nowych infekcji.

Chciałbym podziękować Regionowi Ameryki Łacińskiej za koordynację i pomoc,jakiej udzielają wszystkim prowincjom i delegaturom, aby dostosować procedury ipracować z zastosowaniem odpowiednich standardów we wszystkich obszarach. Wtrakcie tych kilku tygodni została również utworzona Jednostka Kryzysowa dlaAfryki, koordynowana przez Fundację JuanCiudad, z udziałem różnych podmiotów Zakonu w Europie (Irlandia, Holandia,Włochy), Prowincji św. Augustyna, Biura Misji i Współpracy MiędzynarodowejKurii Generalnej, aby doradzać i pomagać dziełom obu Prowincji Afryki, przygotowującprotokoły, których należy przestrzegać, poznając potrzeby i wysyłając im środkina nabycie niezbędnych materiałów ochronnych, niezbędnych w tej pierwszej fazieepidemii. Ta grupa działa nieustannie i oczywiście, w zależności od rozwojuwirusa, zdecyduje jak dalej pomagać konwentom i dziełom w Afryce.

Nie mogę zakończyć mojego listu bez ponownego podziękowania wszystkim Braciomi Współpracownikom, którzy w tych dniach pracują bez wytchnienia, aby pomócchorym i podopiecznym, którymi opiekujemy się w naszych dziełach oraz ich rodzinom,w walce z tą pandemią. W niektórych miejscach sytuacja wydaje się niecopoprawiać, ale zdajemy sobie sprawę, że warunki wciąż są bardzo trudne, aczasem ciężkie. Dziękuję wszystkim w imieniu całej Rodziny Szpitalnej św. JanaBożego.

W Kurii Generalnej żyjemy również praktycznie zamknięci. Oznacza to, żewiele działań i spotkań zaplanowanych w tym czasie musiało zostać zawieszonych.Niektóre działania można wykonać zdalnie, ale w wielu wypadkach nie ma takiejmożliwości. Nie wiemy do kiedy będzie trwać ta sytuacja. Jak tylko się zakończy,będziemy musieli na nowo zaplanować wszystko to, czego teraz nie można byłozrealizować. Poinformujemy o tym w odpowiednim czasie.

Dziękuję przełożonym prowincjalnym za informacje, które nam przesyłacie iproszę abyście to nadal czynili, abyśmy mogli mieć na bieżąco aktualny obrazsytuacji.

Warunki są nadal bardzo trudne i nie wiemy, jak długo taki stan potrwa. Wwielu miejscach wciąż jesteśmy zamknięci, a rzeczywistość skomplikowana. W tymokresie wielkanocnym niech nie słabnie nasza ufność Chrystusowi Zmartwychwstałemu,który wciąż wskazuje nam, że praktykowanie szpitalnictwa, jako najlepszeji najskuteczniejszej odpowiedzi na cierpienie i śmierć, jest również możliwe wczasie pandemii. Nie ustawajcie, drodzy Bracia i Współpracownicy, w dawaniu świadectwaszpitalnictwa św. Jana Bożego, dla dobra chorych i potrzebujących, Kościoła iświata.

Módlmy się za siebie nawzajem i za cały świat, szczególnie za tych, którzynajbardziej cierpią z powodu tej pandemii. Powierzamy Panu naszych braci,współpracowników i rodziny, tych którzy już zmarli oraz tych, którzy obecnie przechodzątę chorobę.

Z braterskimi pozdrowieniami

 

Br. Jesús Etayo

Przełożony Generalny



Rzym, 30marzec 2020

COVID – 19 (3)


Moi drodzy Bracia, Współpracownicy iczłonkowie Rodziny Szpitalnej św. Jana Bożego

Moi Drodzy, po raz kolejny piszę do was, aby zapewnić o mojej bliskość całąnaszą Rodzinę i aby poinformować o sytuacji konwentów Zakonu w związku zpandemią Covid-19, która nadal się rozszerza i dotyka prawie wszystkich krajeświata.


Media przekazują nam codzienne dane na temat rozwoju pandemii. Do tej poryna świecie odnotowano ponad siedemset tysięcy zakażeń, trzydzieści czterytysiące zgonów i sto czterdzieści dziewięć tysięcy wyleczonych. StanyZjednoczone są obecnie krajem o największej liczbie zarażonych, ale to nadal wEuropie, zwłaszcza we Włoszech i Hiszpanii, a następnie Francji, Niemczech iinnych krajach, pandemia szerzy się z ogromną siłą i powoduje największą liczbęzgonów. Niestety, jak już pisałem w zeszłym tygodniu, wirus dotarł prawie dowszystkich kontynentów, dlatego w większości krajów na świecie podejmowane sąbardzo restrykcyjne środki zapobiegawcze. Chiny są jedynym krajem, w którymwirus wydaje się ustępować, a niektóre środki ograniczające są wycofywane.Sytuacja na świecie jest przyczyną ogromnego kryzys w służbie zdrowia, któregowymiarów nie możemy jeszcze określić, powoduje także bardzo poważny kryzysgospodarczy i społeczny.


Co się tyczy dzieł i konwentów Zakonu i biorąc pod uwagę informacje, któredo nas dotarły, najbardziej niepokojąca sytuacja ma miejsce we Włoszech iHiszpanii, chociaż, jak powiedziałem wcześniej, praktycznie ze wszystkich krajów,w których Zakon jest obecny, otrzymujemy informacje, że są nowe zakażeniawirusem Covid-19 i podejmuje się (przynajmniej mamy taką nadzieję) wszelkie niezbędneśrodki.


Z wyjątkiem Włoch i Hiszpanii, w żadnym konwencie Zakonu nie ma zarażonychbraci. We Włoszech jeden brat jest zarażony, a w Hiszpanii, wyniki testów 14 bracidały wynik pozytywny. Większość z nich przechodzi kwarantannę, a tylko niektórzysą hospitalizowani, gdyż potrzebowali fachowej opieki medycznej.


Jeśli chodzi o współpracowników, chociaż nie mamy dokładnych informacji zewszystkich prowincji, mogę powiedzieć, że co najmniej u 280 z nich, test na obecnośćkoronawirusa dał wynik pozytywny. Powoduje to pewne utrudnienia w niektórychdziełach z powodu braku personelu, ponieważ w wielu przypadkach pracownicy musząpoddać się kwarantannie, jeśli mieli kontakt z osobą, która jest zarażona.


Jeśli chodzi nasze dzieła, które na wniosek władz państwowych lecząpacjentów zarażonych koronawirusem, zmarła tam z powodu Covid-19 pewna liczba pacjentów.Spośród braci, w ostatnim czasie zmarło dwóch. Jeden w wieku 97 lat, a drugi wwieku 88 lat. Przyczyna śmierci braci, którzy zmarli w zeszłym tygodniu, niebyła związana z wirusem. Jeśli chodzi o współpracowników, mam jedynieinformację o śmierci jednego współpracownika we Włoszech, który przebywał naurlopie.


Po raz kolejny pragnę podziękować wszystkim braciom i współpracownikom,którzy w tym czasie opiekują się chorymi i pomagają ich rodzinom w walce zpandemią. Wiemy, że robią to w bardzo trudnych warunkach, szczególnie wnajbardziej dotkniętych krajach, ze względu na brak materiałów ochronnych iogromną ilość pacjentów, którymi trzeba się zająć. Dziękujemy im za to z całegoserca! Św. Jan Boży wspiera was i towarzyszy wam swoją opieką i wstawiennictwem.


W ubiegły piątek, 27 marca, papież Franciszek poprowadził modlitwę na pustympraktycznie Placu Świętego Piotra w Watykanie, podczas której udzieliłspecjalnego błogosławieństwa Urbi et Orbi. Podczas modlitwy, poprzeczytaniu fragmentu z Ewangelii św. Marka, skierował do świata głębokie słowapełne nadziei. Chciałbym przypomnieć całej naszej Rodzinie św. Jana Bożego niektórez nich:


“Burza odsłania naszą bezradność i odkrywa tefałszywe i niepotrzebne pewniki, na jakich zbudowaliśmy nasze programydziałania, nasze plany, nasze nawyki i priorytety.  Pokazuje nam, jak uśpiliśmy i porzuciliśmyto, co karmi, podtrzymuje i daje siłę naszemu życiu i naszej wspólnocie.


„Czemu tak bojaźliwi jesteście? Jakże wambrak wiary?”. Początkiem wiary jest świadomość, że potrzebujemy zbawienia. Niejesteśmy samowystarczalni, a gdy jesteśmy sami - toniemy. Potrzebujemy Pana,jak starożytni żeglarze gwiazd. Zaprośmy Jezusa do łodzi naszego życia.Przekażmy Mu nasze lęki, aby On je pokonał. Podobnie jak uczniowie,doświadczymy, że z Nim na pokładzie nie dojdzie do katastrofy. Bo OpatrznośćBoża kieruje ku dobru wszystko, co nas spotyka, także rzeczy złe. Wnosi On wnasze burze pokój ducha, bo z Bogiem życie nigdy nie umiera. 


Przyjąć Jego krzyż – znaczy odnaleźć odwagę,by wziąć na ramiona wszystkie przeciwności obecnego czasu, porzucając na chwilęnaszą tęsknotę za wszechmocą i posiadaniem, by uczynić miejsce dla kreatywności,którą może wzbudzić jedynie Duch. Oznacza odnaleźć odwagę do otwarcia przestrzeni, gdzie wszyscy mogą siępoczuć powołani i gotowi na nowe formy szpitalnictwa, braterstwa isolidarności. W Jego krzyżu zostaliśmy zbawieni i dzięki temu możemyotworzyć się na nadzieję i pozwolić, aby to ona wspierała wszystkie działania ikierowała na drogi, które mogą nam pomóc chronić siebie oraz strzec innych. PrzyjąćPana, aby przyjąć nadzieję. Oto moc wiary, która wyzwala ze strachu i daje pokrzepienie.


„Czemu tak bojaźliwi jesteście? Jakże wambrak wiary?”. Drodzy bracia i siostry: z tego miejsca, które opowiada oskalistej wierze Piotra, chciałbym dziś wieczorem powierzyć was wszystkichPanu za wstawiennictwem Matki Bożej, która jest uzdrowieniem chorych i gwiazdą na wzburzonym morzu. Z tejkolumnady, która obejmuje Rzym i świat, niech zstąpi na was, jak pocieszającyuścisk, błogosławieństwo Boże. Panie,pobłogosław światu, daj zdrowie ciałom i pocieszenie sercom. Wzywasznas, byśmy się nie lękali. Ale nasza wiara jest słaba i boimy się. Ty Panie,nie zostawiaj nas w odmętach burzy. Powiedz nam raz jeszcze: „Nie lękajcie się!”(Mt 28,5). A my, razem z Piotrem odpowiemy: „wszystkie troski przerzucamy naCiebie, gdyż Tobie zależy na nas” (por. 1 P 5,7).


Dziękuję przełożonym prowincjalnym za informacje, które nam przesyłacie iproszę, abyście to nadal czynili.


Sytuacja jest wciąż bardzo trudna i nie wiemy, jak długo potrwa. Nie bójmysię, jak mówi nam Papież Franciszek, pielęgnujmy naszą wiarę i naszą nadzieję wPanu, realizujmy najlepiej jak potrafimy nasze szpitalnictwo, służącchorym i potrzebującym, jak to zawsze czynili nasi bracia i jak nas nauczyłnasz Założyciel, św. Jan Boży. Pomagajmy sobie nawzajem, w dziełach, pomiędzykonwentami prowincji i między prowincjami każdego regionu. Rozwiązanie tegoproblemu nie jest indywidualne, wszyscy musimy szukać go razem, współpracując ioddając to, co mamy do dyspozycji innych. Jest to też czas walki z pandemią poprzezsieci współpracy. Niech nikt nie pozostanie obojętny na potrzeby innych.


Módlmy się za siebie nawzajem i za cały świat, szczególnie za tych, którzynajbardziej cierpią z powodu wirusa. Powierzamy Panu naszych braci,współpracowników i rodziny tych, którzy już zmarli oraz tych, którzy walczą obecniez tą chorobą.


Z braterskimi pozdrowieniami


Br. Jesús Etayo

Przełożony Generalny



Rzym, 23marca 2020

COVID – 19 (2)

 

Moi drodzy Bracia, Współpracownicy iczłonkowie Rodziny Szpitalnej św. Jana Bożego

Tydzień po moim ostatnim komunikacie, pragnę poinformować wszystkich osytuacji naszych konwentów w związku z pandemią koronawirusa, której bilans nieustannierośnie i dotyka coraz więcej krajów na całym świecie.

Z mediów wszyscy wiemy, jak pandemia rozprzestrzenia się w kolejnychmiejscach i jak infekuje coraz większą liczbę ludzi. W dalszym ciągu Europa pozostajeepicentrum koronawirusa, gdzie praktycznie wszystkie kraje zostały dotkniętetym problemem i podejmują coraz bardziej restrykcyjne działania. Włochy iHiszpania, a następnie Francja, Niemcy i Wielka Brytania, są krajami onajwiększej liczbie zarażeń i zgonów. Zwłaszcza w tych dwóch pierwszych krajachliczba zarażonych i zmarłych osiąga absolutnie nieoczekiwane rozmiary, anajgorsze jest to, że nie ma pewności, kiedy liczba zachorowań zacznie sięzmniejszać, a zatem kiedy w końcu uda się zapanować nad sytuacją. W niektórychmiejscach systemy opieki zdrowotnej są przeciążone do granic możliwości, cododatkowo utrudnia wszelkie działania.

Poza Europą liczba przypadków zarażeń rośnie także w Stanach Zjednoczonych,Kanadzie i w prawie wszystkich krajach Ameryki Łacińskiej i Środkowej. Tam równieżwprowadzane są restrykcyjne środki w celu zapobiegania dalszemurozprzestrzenianiu się pandemii.

Wydaje się, że w Azji, a szczególnie w Chinach i w Korei Południowej,sytuacja jest pod kontrolą, choć nadal obowiązują tam restrykcyjne środki. Wpozostałych krajach Azji, Australii i Pacyfiku również zastosowano środki zapobiegawcze,ponieważ tam też pojawił się wirus.

Na nieszczęście pandemia dociera również do Afryki i dlatego wzywa się tam dozastosowania środków zapobiegawczych we wszystkich tamtejszych krajach, abyzapobiec rozprzestrzenianiu się wirusa, biorąc pod uwagę także dodatkowetrudności, które mogą się pojawić. Wiele krajów podjęło odpowiednie działania,miejmy nadzieję, że uda się dzięki temu powstrzymać tam pandemię.

Jeśli chodzi o dzieła i konwenty Zakonu, biorąc pod uwagę informacje, któredotychczas do nas dotarły, mogę powiedzieć, że w większości konwentów Zakonunie ma zarażonych braci ani współpracowników, z wyjątkiem:

Włochy: Tutaj na chwilę obecną nie ma żadnego zarażonegobrata, ale niestety niektórzy współpracownicy z Prowincji Lombardzko-Weneckieji Szpitala na Wyspie Tyberyjskiej są zarażeni. Na obecną chwilę, najtrudniejszasytuacja jest na północy, gdzie służby sanitarne stają się coraz mniej wydolne.Nasz konwent w Erba jest tym, który najbardziej cierpi pod tym względem, wpozostałych na razie sytuacja jest trochę lepsza.

 

Hiszpania: Tutaj jest najwięcej zarażonych. Na chwilęobecną 97-letni brat zmarł na koronawirusa, a 9 braci z trzech prowincji i siostrazakonna posługująca w jednym z naszych dzieł są zarażeni, choć na razie czująsię dobrze, nie są hospitalizowani, a kilku z nich przechodzi chorobębezobjawowo. Jeśli chodzi o współpracowników, blisko 100 z nich ma pozytywnywynik testu na Covid-19. Madryt pozostaje najbardziej krytycznym miejscem, potemKatalonia i Kraj Basków. Nasze dzieła podejmują ogromne wysiłki w koordynacji zwładzami publicznymi, w wielu z nich przebywają pacjenci z koronawirusem.

 

Austria: Sytuacja jest mniej dramatyczna niż w dwóchpoprzednich krajach, ale na dzień 19 marca, było co najmniej sześciuzainfekowanych współpracowników.

Ponadto należy wziąć pod uwagę, że z powodu zarażeń,braci i współpracowników, znaczna liczba innych osób, musi zostać poddanakwarantannie lub zostać odizolowana.

Proszę wszystkich o przyłączenie się do modlitwy wraz z całym Kościołem icałą Rodziną Szpitalną św. Jana Bożego, aby prosić Pana za wszystkichzarażonych i chorych, a zwłaszcza za wszystkich członków naszej Rodziny, bracii współpracowników, którzy zostali dotknięci tą epidemią.

Chcę w imieniu całego Zakonu podziękować wszystkim braciom i współpracownikom,którzy w dzisiejszych czasach starają się pomagać chorym i ich rodzinom w walcez pandemią. Jesteśmy z Was bardzo dumni, ponieważ po raz kolejny ucieleśniaciecharyzmat i misję szpitalnictwa, bardziej niż słowami, waszym zaangażowaniem (wielerazy do granic możliwości); waszym uśmiechem, nawet gdy nie macie już siły sięuśmiechać; waszymi ciągłymi poszukiwaniami zasobów i środków, aby móc lepiejpomagać, jako dobrzy Samarytanie, jak nowy Jan Boży, który angażuje się dladobra tych, którzy cierpią, tych, którzy się boją, dla dobra zlęknionego starcai przerażonego młodego człowieka. Dla chorych jesteście Archaniołem Rafałem,który przynosi im pociechę, miłość Boga, troskę i człowieczeństwo. Bardzo Wamza to dziękuję! Właśnie dlatego zasługujecie na wielkie brawa, które ludzie bijąpersonelowi medycznemu w wielu różnych krajach i dlatego też wiemy, że Pan onas nie zapomina. Mamy nadzieję i ufamy, że wygramy tę bitwę.

W niektórych krajach wirus jeszcze się nie pojawił lub jest niewielkaliczba zarażonych. Bracia i współpracownicy, zobowiązuję was wszystkich, jeślijeszcze tego nie zrobiliście, do niezwłocznego zastosowania wszystkichniezbędnych środków zapobiegawczych, w dziełach i we wspólnotach. Ta pandemiastaje się gorsza, niż ktokolwiek przypuszczał, a my nadal nie wiemy, jak dalekosię posunie. Stosujmy wszystkie środki wskazane przez władze i specjalistów,którzy wiedzą co jest niezbędne i konieczne. Pamiętajmy o krajach Afryki, któredoświadczyły epidemii wirusa Ebola. Zawczasu zastosujmy wszystkie środki iprotokoły, wyciągając naukę z tego trudnego doświadczenia.

Trwając w Wielkim Poście zbliżamy się do Wielkanocy. Przeżywamy tenliturgiczny moment z bólem i smutkiem, jakie wywołuje pandemia, ale i znadzieją, którą pokładamy w Panu Życia, pewni, że dzięki Jego pomocyprzezwyciężymy ten moment.

Jeszcze raz proszę przełożonych prowincjalnych i lokalnych o podjęcieniezbędnych środków w prowincjach i w każdej wspólnocie, w celu uniknięcianowych zarażeń, w tym, w razie potrzeby, o ograniczenie także spotkańwspólnotowych.

Dziękuję przełożonym prowincjalnym za informacje, które nam przesyłacie, odnośnietego, jak ta pandemia wpływa na wasze prowincje. Prosimy o dalsze informacje,ponieważ w ten sposób możemy informować o Waszej sytuacji cały Zakon, a przedewszystkim możemy być bliżej Was.

Są to trudne czasy. Wydaje się, że sytuacja z dnia na dzień pogarsza sięcoraz bardziej. Przy zachowaniu odpowiednich środków ostrożności i norm, dbająco siebie, jest to również czas praktykowania Szpitalnictwa, gotowości i służbyna wzór naszych poprzedników. Wśród nich szczególnie wspominam św. Jana Grande,który zmarł w Jerez de la Frontera (Hiszpania) w 1600 r. w wyniku zarazy,praktykując szpitalnictwo i ponosząc za to największą ofiarę, podobnie jak nasiheroiczni Bracia, którzy ostatnio zmarli na Ebolę.

Módlmy się za siebie nawzajem i za cały świat, szczególnie za tych, którzynajbardziej cierpią z powodu tej pandemii.

Z braterskimi pozdrowieniami     

  

Br. Jesús Etayo

Przełożony Generalny

 



Moi drodzy Bracia, Współpracownicy iczłonkowie Rodziny Szpitalnej św. Jana Bożego!

Przesyłam wam moje najserdeczniejsze pozdrowienia mając nadzieję, że wszyscymacie się dobrze. W niniejszym liście pragnę poinformować o sytuacjispowodowanej pandemią koronawirusa, szczególnie w konwentach Zakonu.

Jak wiecie, ta pandemia rozpoczęła się w Chinach, a pierwsze wieści o niejdotarły do nas pod koniec grudnia ubiegłego roku. Jednak bardzo szybkorozprzestrzeniła się na inne kraje, takie jak Korea Południowa i Iran, apóźniej na Europę, gdzie obecnie mówi się, że jest to epicentrum pandemii. Stopnioworozprzestrzenia się, choć wolniej, na inne kraje Oceanii, Ameryki i Afryki.Dowiadujemy się o tym za pośrednictwem mediów. Pandemia spowodowała już dużąliczbę zachorowań i wiele ofiar śmiertelnych.

Jeśli chodzi o Zakon, sytuacja wygląda następująco, zgodnie z danymi, któremamy dzisiaj:

Chiny: Nie zostali dotknięci tą epidemią bracia zjedynej wspólnoty, którą mamy w Yanji. Jednak od kilku dni nie mamy kontaktu zbr. Josephem Han, scholastykiem chińskiej narodowości, który został odizolowanyw Pekinie w pierwszych dniach lutego. Przełożony Yanji dokłada wszelkichstarań, aby się z nim skontaktować, niestety jak dotychczas bez powodzenia.

 

Korea Południowa: Pandemia wywołała sporą liczbę przypadkówzarażeń, ale nie został nią dotknięty żaden z braci, ani też, zgodnie zposiadanymi informacjami, żaden współpracownik.

 

Włochy: Sytuacja jest bardzo ciężka. Na chwilęobecną, żaden z braci nie został zarażony, sytuacja wygląda inaczej wśródwspółpracowników, a także zainfekowanych pacjentów, którym zapewniamy opiekę wniektórych naszych dziełach. Zwłaszcza na północy Włoch, w ProwincjiLombardzko-Weneckiej sytuacja jest bardzo trudna, istnieje ryzyko niewydolnościsystemu opieki zdrowotnej. Na razie w Rzymie i na obszarze Prowincji Rzymskiej,w środkowej i południowej części kraju, sytuacja wygląda nieco lepiej, chociażw nadchodzących dniach spodziewany jest znaczny wzrost liczby zachorowań. Rządwzywa do pozostania w domu. W Kurii Generalnej mamy się dobrze, praktyczniewszyscy współpracownicy pracują zdalnie w swoich domach. Podobnie wielu innychwspółpracowników dzieł, zarówno ze względu na rodzaj pracy, jak i wymuszoną regulacjamikwarantannę,również pracuje zdalnie w swoich domach.

 

Hiszpania: Sytuacja skomplikowała się w ostatnich dniachi niestety może powtórzyć się scenariusz z Włoch. Jak na razie jeden brat zewspólnoty z Ciempozuelos, ma wynik pozytywny, ale czuje się dobrze, stosuje siędo medycznych protokołów. Niestety spora liczba współpracowników zostałazarażona lub znajduje się w kwarantannie, szczególnie w niektórych dziełach wMadrycie i Barcelonie, dwóch największych epicentrach epidemii w Hiszpanii.

 

Pozostałe krajeeuropejskie: Liczbazainfekowanych osób jest różna, ale praktycznie odnotowuje się nieustannywzrost zachorowań, szczególnie w Niemczech, Francji i Wielkiej Brytanii. Nachwilę obecną nie posiadamy żadnych informacji o osobach zarażonych w naszychkonwentach.

 

StanyZjednoczone i Kanada: Na chwilę obecną nie posiadamy żadnych informacji o osobach zarażonych w naszychkonwentach.

 

Oceania: Na chwilę obecną nie posiadamy żadnychinformacji o osobach zarażonych w naszych konwentach.

 

AmerykaŁacińska i Karaiby: Na chwilę obecną nie posiadamy żadnych informacji o osobachzarażonych w naszych konwentach.

 

Afryka: Na chwilę obecną nie posiadamy żadnychinformacji o osobach zarażonych w naszych konwentach.

 

Pozostałe krajeAzji i Pacyfiku: Na chwilęobecną nie posiadamy żadnych informacji o osobach zarażonych w naszychkonwentach.

Są to informacje którymi dysponujemy wtej bardzo trudnej sytuacji, jaką wywołuje pandemia koronawirusa. Dane, jak wkażdej pandemii, są bardzo prowizoryczne i zmieniają się bardzo szybko. Proszęwszystkich o przestrzeganie zasad i zarządzeń obowiązujących w różnych krajachw celu ochrony przed wirusem.

Proszę również wszystkich Przełożonych Prowincjalnych, tam gdzie uznają toza stosowne i konieczne, o ustalenie dokładnych norm dla konwentów, braci iwspólnot, aby w podwójnym kierunku powstrzymać zarażenia: unikać zarażeniasiebie i nie zarażać innych. Być może będzie konieczne zwolnienie braci z wykonywanianiektórych obowiązków, takich jak organizowanie zebrań i spotkań wspólnotowych.W tych konwentach, w których wspólnoty są liczne, można zrezygnować ze wspólnejmodlitwy, a nawet z Eucharystii, oczywiście tylko w razie konieczności.

Są to bardzo trudne czasy, zwłaszcza w miejscach, w których dotknięcijesteśmy tą pandemią ze zwiększoną siłą. Jako bonifratrzy musimy pamiętać, żenasze dzieła muszą być gotowe, w możliwie najlepszy sposób, aby pomóc iwspółpracować ze społeczeństwem w walce z tą pandemią. Bracia, którzy nie mogąbyć bezpośrednio zaangażowani w pomoc, niech zintensyfikują osobistą modlitwęi, jeśli to możliwe, modlitwę wspólnotową, modląc się do Pana zawstawiennictwem św. Jana Bożego za chorych, za umierających oraz za pracownikówsłużby zdrowia i inne osoby, które pracują niestrudzenie, by zapewnić opiekęchorym.

Proszę wszystkich, braci i współpracowników, abyście zadbali o siebie,przestrzegając zasad obowiązujących w celu zapobiegania rozprzestrzeniania sięwirusa. Przede wszystkim starsi bracia i osoby szczególnie narażone, zwłaszczaz najbardziej dotkniętych regionów. Musicie pozostać w domu i postępowaćzgodnie ze wskazówkami przełożonych, nawet jeśli dla wielu jest to dość trudne.

Proszę wszystkich Przełożonych Prowincjalnych, aby na bieżąco informowalinas o rozwoju sytuacji w swoich Prowincjach, abyśmy mieli pełny obraz Zakonu wzakresie pandemii, a także abyśmy mogli informować cały Zakon.

To są trudne czasy dla świata, ale nadszedł czas, aby wydobyć z nas to, conajlepsze: szpitalnictwo, hojność, współpracę i poświęcenie. Przede wszystkimprzeżywać je z troską, ale nie tracąc wiary i nadziei w Pana. Dzielić naszecierpienie i pokładać w Nim całą naszą ufność i nadzieję, aby móc przezwyciężyćten czas, który, zdaniem ekspertów, na pewno trochę potrwa.

Módlmy się za siebie nawzajem i za cały świat, szczególnie za tych, którzynajbardziej cierpią z powodu tej pandemii.

Z braterskimi pozdrowieniami.

 

Br. Jesús Etayo

Przełożony Generalny

 

 

Copyright © 2021 Fatebenefratelli